
Bieszczady poza sezonem
tydzień w listopadzie, kiedy szlaki wracają do mieszkańców
Bieszczady w listopadzie to nie są te same Bieszczady, które jeżdżą po Instagramie w sierpniu. Mniej ludzi, więcej mgły, ciszej i taniej.
Czego się spodziewać
krótszy dzień, więc trasy planuje się skromniej
część schronisk już zamknięta, część dopiero pełna lokalsów
pogoda zmienia się w 30 minut
Wstaliśmy o szóstej, weszliśmy na połoninę o ósmej, w mgle. O 9:30 mgła opadła i przez 20 minut całe pasmo było widoczne aż po Tarnicę. O 10:00 znów było szaro.
To nie były Bieszczady do checklisty. To były Bieszczady do wracania.
Praktycznie
buty z porządną podeszwą - błoto wszędzie
termos zamiast kupowania kawy „po drodze”
plan B na deszcz, czyli długi obiad w wiosce
Podoba Ci się ten log?
Zostaw polubienie, żeby docenić autora i pomóc innym odkrywać wartościowe treści.
Zaloguj się, aby polubić log.
Komentarze
Zaloguj się, aby skomentować.
Bądź pierwszy — dodaj komentarz!