
Buenos Aires: tango, mate i wieczory na placach
pierwsze pięć dni, w których próbujesz złapać tempo miasta
Buenos Aires nie da się zobaczyć w trzy dni. Ale w trzy dni można złapać rytm, który zostaje w głowie na długo po wyjeździe.
Co działa najlepiej
poranek w San Telmo, na pchlim targu
długi obiad w Palermo
wieczór na placu, na którym ktoś tańczy tango bez sceny
To miasto żyje po ciemku. Knajpy zaczynają się zapełniać po 22:00, koncerty grają o północy, a o 2:00 nadal jest gdzie usiąść.
W Buenos Aires nie chodzi o to, żeby coś zaliczyć. Chodzi o to, żeby siedzieć dłużej niż się planowało.
Praktycznie
gotówka USD na czarny rynek - kurs zmienia wszystko
SUBE na metro, działa też w autobusach
nie zamawiaj kolacji przed 21:00, restauracje są wtedy puste z powodu
Podoba Ci się ten log?
Zostaw polubienie, żeby docenić autora i pomóc innym odkrywać wartościowe treści.
Zaloguj się, aby polubić log.
Komentarze
Zaloguj się, aby skomentować.
Bądź pierwszy — dodaj komentarz!