
Tokio o 6 rano i o północy
jak miasto zmienia tempo w ciągu jednego dnia
Tokio najlepiej czyta się godzinami, nie dzielnicami. To samo skrzyżowanie o świcie i po północy potrafi być dwoma różnymi miejscami.
Rano zaczęliśmy od małej kawiarni przy stacji w Asakusie. Zapach tostów, bardzo cichy ruch i ludzie, którzy jeszcze nie weszli w pełne tempo dnia.
Najlepszy plan na Tokio: zostawić plan tylko na rano, a resztę dnia oddać miastu.
Poranek
kawa i szybkie śniadanie przy metrze
spacer wzdłuż pustszych ulic bocznych
pierwsze zdjęcia zanim neony przegrają z ostrym światłem
Noc
Po 22:00 miasto znów robi się bardziej lokalne. Zostają małe bary, automaty z napojami i ludzie wracający ostatnimi pociągami.
Oficjalna strona miasta dobrze zbiera aktualne wydarzenia, ale najlepsze momenty i tak dzieją się między punktami z mapy.
Zaloguj się, aby polubić log.
Komentarze
Zaloguj się, aby skomentować.
Bądź pierwszy — dodaj komentarz!